Nowe tłumaczenie Biblii

18 Maj 2009

Rozdział 7

Filed under: Ewangelia według św. Łukasza — ebiblia @ 8:14 am

 

7

1Gdy zaś dokończył [wygłaszać] wszystkie swoje słowa wobec słuchającego

Go ludu, wszedł do Kafarnaum.

Uzdrowienie sługi setnika

2Tymczasem sługa pewnego setnika, bardzo dla niego cenny, chorował

i bliski był śmierci. 3Gdy [setnik] usłyszał o Jezusie, posłał do Niego

starszych żydowskich, prosząc Go, aby przyszedł i uratował jego sługę.

4Oni zaś przybyli do Jezusa i zaczęli Go usilnie prosić, mówiąc: Godzien jest,

abyś mu to sprawił, 5bo kocha nasz naród i sam zbudował nam synagogę.

6Jezus zatem wyruszył z nimi. A gdy już był niedaleko domu, setnik posłał

przyjaciół ze słowami: Panie, nie trudź się, nie jestem bowiem godzien, abyś

wszedł pod mój dach. 7Dlatego i samego siebie nie uważałem za godnego,

by przyjść do Ciebie; lecz powiedz słowo, a mój chłopiec będzie uleczony;

8gdyż i ja jestem człowiekiem podległym władzy, mającym pod sobą

żołnierzy; i mówię temu: Idź, a idzie, a innemu: Przyjdź, a przychodzi,

a mojemu słudze: Zrób to, a robi. 9Gdy Jezus to usłyszał, zdziwił się nim,

odwrócił się do idącego za Nim tłumu i powiedział: Mówię wam, nawet

 w Izraelu tak wielkiej wiary nie znalazłem. 10A ci, którzy byli posłani,

po powrocie do domu zastali sługę zdrowym.

Wskrzeszenie młodzieńca z Nain

11Zdarzyło się potem, że[1] wyruszył do miasta zwanego Nain. Szli z Nim

Jego uczniowie oraz wielki tłum. 12Gdy zbliżał się do bramy miasta, właśnie

wynoszono zmarłego, jedynego syna swojej matki, która była wdową, a był

z nią znaczny tłum [ludzi] z miasta. 13Na jej widok Pan zlitował się nad nią

i powiedział do niej: Nie płacz. 14Następnie podszedł, dotknął się mar — a ci,

którzy je nieśli, stanęli — i powiedział: Młodzieńcze, mówię tobie: Wstań.

15Wtedy zmarły usiadł i zaczął mówić. I dał go jego matce. 16Wszystkich

natomiast ogarnął strach, zaczęli chwalić Boga i mówić: Wielki prorok

powstał wśród nas; oraz: Bóg nawiedził swój lud. 17I rozeszło się to słowo

 o Nim po całej Judei i po całej okolicy.

Poselstwo od Jana Chrzciciela
Mt 11,2-19

18O tym wszystkim donieśli też Janowi jego uczniowie. Wówczas Jan

przywołał do siebie dwóch spośród swoich uczniów 19i posłał [ich] do Pana

z zapytaniem: Czy Ty jesteś tym, który ma przyjść, czy też mamy czekać

 na innego? 20Ludzie ci więc przybyli do Niego i powiedzieli: Jan Chrzciciel

posłał nas do Ciebie z zapytaniem: Czy Ty jesteś tym, który ma przyjść,

czy też mamy czekać na innego? 21W tej godzinie wielu uzdrowił od chorób,

dolegliwości i złych duchów, a także wielu niewidomych łaskawie obdarzył

wzrok. 22I odpowiedział im: Idźcie i powiadomcie Jana o tym,

co zobaczyliście i usłyszeliście:

    Niewidomi znów widzą, chromi chodzą,
trędowaci są oczyszczani, głusi słyszą,
umarli zmartwychwstają,
ubogim opowiadana jest ewangelia.

23I szczęśliwy jest ten, kogo nic we Mnie nie zrazi.

Jezus o Janie Chrzcicielu

24A gdy posłańcy Jana odeszli, Jezus zaczął mówić o Janie do tłumów:

Co wyszliście obejrzeć na pustkowiu? Trzcinę kołysaną przez wiatr?

25Ale co wyszliście zobaczyć? Człowieka odzianego w miękkie szaty?

Oto ci, którzy [noszą] świetne stroje i w przebywają w przepychu,

są w pałacach królewskich. 26Ale co wyszliście zobaczyć? Proroka? Tak!

Mówię wam, nawet więcej niż proroka. 27On jest tym, o którym napisano:

    Oto przed twoim obliczem wysyłam mojego posłańca,
który [pójdzie] przed tobą i przygotuje ci drogę.

28Mówię wam: Pośród narodzonych z kobiet nie ma większego od Jana;

najmniejszy jednak w Królestwie Bożym jest od niego większy. 29A cały lud,

gdy usłyszał — również celnicy — uznał Bożą sprawiedliwość, gdyż poddał się

zanurzeniu w chrzcie Jana; 30faryzeusze jednak oraz znawcy Prawa

zlekceważyli Boży plan względem siebie samych, ponieważ nie dali się przez

niego ochrzcić.[2]

Jezus o sytuacji społecznej

31Z kim więc mam porównać ludzi tego pokolenia i do kogo są podobni?

32Podobni są do dzieci, które siedzą na rynku i tak wytykają sobie

nawzajem: Zagraliśmy wam na fujarce, a nie zatańczyliście, zaśpiewaliśmy

treny, a nie zapłakaliście. 33Przyszedł bowiem Jan Chrzciciel, nie je chleba,

nie pije wina, a wy mówicie: Ma demona. 34Przyszedł Syn Człowieczy,

je i pije, i mówicie: Oto człowiek: żarłok i pijak, przyjaciel celników

i grzeszników. 35I tak mądrość została usprawiedliwiona przez wszystkie

swoje dzieci.[3]

Z gościną u faryzeusza

36Prosił Go zaś pewien faryzeusz, aby spożył z nim posiłek. Wstąpił więc

 do domu tego faryzeusza i spoczął przy stole. 37A oto jakaś kobieta —

ta była w tym mieście grzesznicą i dowiedziała się, że spoczywa przy stole

w domu faryzeusza — przyniosła alabastrowy flakonik olejku, 38stanęła

z tyłu u Jego stóp i płacząc zaczęła łzami zlewać Jego stopy i ocierać je

włosami swojej głowy, całowała też Jego stopy i namaszczała je olejkiem.

39Gdy zobaczył to faryzeusz, który Go zaprosił, powiedział sam w sobie:[4]

Jeśliby ten był prorokiem, wiedziałby, kim i jakiego rodzaju jest ta kobieta,

która się Go dotyka, że jest grzesznicą. 40Tymczasem Jezus odezwał się

i zapytał go: Szymonie, mam ci coś do powiedzenia. On na to: Powiedz,

Nauczycielu! 41Pewien wierzyciel miał dwóch dłużników. Jeden był winien

pięćset denarów, a drugi pięćdziesiąt. 42Ponieważ nie mieli z czego oddać,

darował obydwóm. Który więc z nich będzie kochał go bardziej? 43Szymon

odpowiedział: Przypuszczam, że ten, któremu więcej darował. A On mu

powiedział: Słusznie osądziłeś. 44I zwróciwszy się w stronę kobiety,

powiedział Szymonowi: Widzisz tę kobietę? Wszedłem do twojego domu,

wody mi do nóg nie podałeś; ona zaś łzami oblała moje stopy i otarła swoimi

włosami. 45Pocałunku mi nie dałeś;[5] a ona, odkąd wszedłem, nie przestała

całować moich stóp. 46Oliwą mojej głowy nie namaściłeś; ona zaś olejkiem

namaściła moje stopy. 47Dlatego mówię ci: Zostały jej odpuszczone liczne

jej grzechy, dlatego mocno [Mnie] pokochała.[6] Komu natomiast mało się

odpuszcza, słabo kocha. 48Do niej zaś powiedział: Twoje grzechy zostały ci

odpuszczone. 49Wtedy ci, którzy wraz z Nim spoczywali przy stole, zaczęli

mówić w sobie samych: Kim jest ten, który nawet grzechy odpuszcza? 50On

zaś powiedział do kobiety: Wiara twoja cię ocaliła, idź w pokoju.

 


[1]       Asyndeton (brak oti).

[2]       Wiersze 29-30 umieszczanie są przez niektóre przekłady — jak np. ESV, NIV, NET — w nawiasie.

[3]       Lub: I tak mądrość została usprawiedliwiona na przekór swoim dzieciom, (które ją odrzuciły; tak Marshall 303).

[4]       Powiedział sam w sobie: semityzm, omowne określenie myślenia (Marshall).

[5]       Gości witano pocałunkiem (Marshall 312).

[6]       Lub: [co dowodzi], że mocno [Mnie] pokochała…

About these ads

Dodaj komentarz »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres TrackBack

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

The Rubric Theme Blog na WordPress.com.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

%d bloggers like this: